piątek, 27 lipca 2012

The invisible reflection












 
'visible distance', acrylic on canvas, 2012 










 Odbicie o 360°



Odbiło się i wróciło do mnie

..

Spojrzenie
Twoje
Moje
W rozpędzonej szybie w strefie ograniczonej prędkości
Warszawa śródmieście
W źrenicy dostrzegam wczorajsze Prosecco
Dłonie zlepione sokiem grejpfruta
Odruchowo przeczesujące włosy
Zgubiły pewność siebie
Na chwile
Po tym uśmiechu
Zapomniałem że to było wczoraj
Teraz z za kierownicy Porsche
Na czerwonym świetle
Twój profil
I moja cisza
W tylnym lusterku

..

Lewą ręką zasłaniam twarz przed ostrym słońcem
Prawą ręką szukając w torbie okularów
Znalazłem papierosy
Sygnał centralnego zamku
Rozpoczął piosenkę „Secret” Madonny
Zwiększając tępo
Zostawiam za sobą
Wspomnienie
Nadużycia
Przesytu
Rozpędzam zobojętnienie
Pod samą witrynę galerii handlowej
Stoję sam przed sobą pośród manekinów
Z najnowszą kolekcją Caroliny Herrery
I dalej nie wiem czy był to aksamit czy atłas z domieszką
W dotyku myliłem go z włóczką
Sweter
A Twój ton nie wyprowadzał mnie z błędu
Jego koloru już nie pamiętam
Za to
Pamiętam splot nitki
Napawał mnie spokojem
I wydawał się nie mieć końca
Zakładając go wchodziłem w Twoją skórę
Na moment nie byłem sobą

..

Do przymierzalni
Zabrałem stertę swetrów
Każdy z nich
Był inny
W każdym podkreślałem
Innego siebie
Za 599 zł wybrałem kogoś innego
Dziękujemy za dokonany zakup zapraszamy ponownie
Na dziale z prasą
Vouge
Marc Jacobs prezentuje swoje przedłużane polo
A mnie bardziej interesuje co tak dobrze utrzymuje jego twarz
Na jednym z tabloidów jego zdjęcie przypomniało mi właśnie Ciebie
Jego wzrok
Uśmiech
Biała koszula
Espresso
Twoje
Podenerwowanie
Zabieganie
Poczułem jak fala gorąca oblewa moje spodnie
Kawa rozlała się na cały magazyn
Spływając wprost ze stolika na jeansy
Ich błękitny kolor stał się brunatny
Zapach świeżo parzonej Robusty
Oddał najzupełniej cierpki i mocny smak
Następnej strony
Z męską kolekcją Dolce & Gabbana

.









360° Reflection



It reflected and came back to me

..

A glaze
Yours
Mine
In a hurtled glass in a speed-limit zone
Central Warsaw
In the iris I notice yesterday's Prosecco
Hands sticky with grapefruit juice
Combing hair instinctively
Their lost their self confidence
For a while
After this smile
I forgot that it was yesterday
How behind the wheel of a Porsche
On the red light
Your profile
And my silence
In the review mirror

..

I am covering my face from the bright sun with the left hand
Looking for glasses in my bag with the right one
I have found cigarettes
Central lock's signal
Starting Madonna's "Secret"
Increasing the tempo
I am leaving behind
A memory
Of abuse
And abundance
I am speeding up the indifference
By the shopping mall's windows
I am standing alone in front of myself amongst showroom dummies
With the newest Carolina Herrera collection
I And I still do not know if it was velvet or satin
Felt like yarn to me                                                                            A sweater
And your voice does not prove me wrong
I cannot remember its colour anymore
Yet
                                        
                                ..


I remember the fibre
Used to fill me with peace
Seemed endless
I used to crawl into your skin by putting it on
For a moment I was not myself


To the fitting room
I took some sweaters
Each of them
Was different
Emphasising
Another me
For PLN 599 I chose someone else
Thank you for the purchase, Please come again
In press store
Vouge
Marc Jacobs presenting his long polo
And I am more interested in what is the thing that keeps his face so well
His photo in one of tabloids reminded me of you
His look
Smile
White shirt
Espresso
Yours
Anxiety
Hurry
I felt a wave of heat on my trousers
Coffee spilled on the whole magazine
Dripping from the table on my jeans
Changing their colour from blue to brown
The scent of freshly roasted Robusta
Same as the bitter and strong taste
Of the next page
With Dolce & Gabbana menswear

.